Więcej o możliwościach i planach – ESA w MNiSW w Warszawie

Zaczynam mieć wrażenie, że każde spotkanie przedstawicieli ESA w Polsce, nakręca polski sektor naukowy i biznesowy do nowych działań w przemyśle kosmicznym. „Tańczymy jak agencje zagrają ! „

Z jednej strony to dobre bo coś się dzieje, nikt nie stoi w miejscu i w zasadzie takie zewnętrzne bodźce są bardzo motywujące dla polskiej gospodarki, ale myślę że powinniśmy mieć więcej swojej „inwencji twórczej” w tym sektorze.

Głównym tematem piątkowego spotkania w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego był opis założeń i pokazanie dotychczasowych postępów w programie E3P (link do opisu programu pod wpisem). Program koncentruje się głównie na kontynuowaniu eksploracji Księżyca, Marsa oraz zwiększenie działań i możliwości jeśli chodzi o ISS.

Na spotkaniu było prawie 100 osób, które bardziej słuchały niż chciały wejść w interakcje z przedstawicielami ESA – ku zdziwieniu samych przedstawicieli. Spotkanie utwierdziło mnie w przekonaniu o słuszności realizowania moich projektów i celów, jakie zamierzam zrealizować w ciągu najbliższych 15 lat. Informacje ze spotkania pozwoliły na udoskonalenie nadchodzących pomysłów i działań jakie będą realizowane.

Podsumowując, spotkanie było bardzo inspirujące i motywujące do dalszych działań. Mam nadzieje, że ESA będzie częściej nas odwiedzać i zapraszać na tego typu spotkania.

https://www.esa.int/About_Us/Ministerial_Council_2016/Human_Spaceflight_and_Robotic_Exploration_Programmes

Nowe stacje orbitalne – kosmiczny wyścig technologiczny czy jedyna nadzieja dla ludzkości ?

Ten artykuł ukaże się w wersji angielskiej na portalu SpaceHATCH https://www.spacehatch.eu. This an article will by posted on www.spacehatch.eu in english version. Follow and read!

Kto śledził ostatnie doniesienia i spekulacje w branży kosmicznej zapewne wie o wielu pomysłach i działaniach mających na celu budowę i umieszczanie na orbicie, stacji kosmicznych. Jak można przeczytać na portalu kosmonauta.net o takich planach alarmują już Indie, Chiny, Stany Zjednoczone i prawdopodobnie Rosja.

Autor NASA

Obecnie mamy tylko jedną stację załogowa na orbicie i jest to Międzynarodowa Stacja Kosmiczna (ISS), na której przebywa przeważnie 6 astronautów z państw które znacząco wyróżniają się potencjałem kosmicznym (czyt. rząd daje potężne pieniądze na programy kosmiczne). Stacja ma już policzone swoje dni, bo do roku 2030 ma być wygaszana. Alternatywą ma być nowa stacja, która jest już w opracowaniu, a ta obecna ma stać się czymś w rodzaju placu zabaw dla bogatych turystów – zapewne z USA czy Rosji.

Według mnie, budowa stacji jest konieczna ale nie tylko w celu prowadzenia obserwacji czy prowadzenia eksperymentów, badań. Ludzkość potrzebuje miejsca, hubu coś rodzaju azylu właśnie tam, w razie gdyby NASA czy Elon Musk nie zdążyli skolonizować Marsa czy inną planetę. (tak… jest taka opcja)

Dotarcie na taką stację było by o wiele szybsze, co za tym idzie tańsze biorąc pod uwagę koszt paliwa. Nie ma też co przesadzać z ilością tych stacji bo to generuje znów ryzyko zaśmiecania orbity, z czym i tak już mamy problem (ponad 8000 ton śmieci już fruwa nad naszymi głowami). Zaśmiecanie w kontekście potencjalnej kolizji z odłamkami skalnymi, meteorami itd. których nie brakuje w przestrzeni. Czym większy obiekt na orbicie tym większa szansa, że czymś zostanie trafiony. Logiczne.

Powinniśmy dojść do międzynarodowego porozumienia, usiąść razem do rozmów i podjąć decyzje o budowie większej stacji z udziałem kilku Państw. Na stacji można było by wydzielić sektory dla prowadzenia badań, sektory narodowe, sektory dla prowadzenia obserwacji oraz co najważniejsze – sektor dla pasażerów (osób które nie będącymi astronautami). Stworzenie schronienia dla pewnej grupy ludzi na takiej stacji było by wielkim przełomowym krokiem do przodu w dziedzinie technologi kosmicznych, niczym te które możemy oglądać w filmach.

To oczywiste, że taki projekt nie powstanie w przeciągu 2 lat i nie będzie tani ale skoro mamy już super teleskopy, rakiety które same wracają i lądują, nowe kapsuły załogowe oraz wciąż powstające nowe satelity – to czemu by nie pójść dalej i zrobić coś razem a nie znów osobno?

Dalej mamy z tym problem – dbamy o swoje interesy, interesy państwa a nie o los wszystkich, o los Ziemi. Ciekawe jaki meteor musiałby uderzyć w Ziemię żebyśmy zmienili tok myślenia.

Wejdź do gry o wysoką stawkę!

Projekt inkubatora – pracowni uległ lekkiej zmianie ze względów praktycznych i technicznych, także jeszcze chwilę potrzebuję do jego skończenia. Ale jak to mówią, lepiej coś robić dłużej i lepiej niż krócej i marnie. Bądźcie cierpliwi…

Startup i tak poważna inicjatywa to nie jedna osoba. Sukces zależy od wielu osób, bo każdy jest inny i każdy zawsze i wszędzie wnosi inną wartość. A przecież to ma być bardzo wartościowe. Więc…

Jeśli ktoś z Was, chciałby w to wejść, dołączyć do gry o wysoką stawkę, rozwijać się i spełniać menadżersko czy inżynieryjnie – myślę że to dobre miejsce i czas. Nie będzie to nabór czy rekrutacja na współzałożycieli…. to nie „Mam talent” czy coś takiego. Chcę poznać zdecydowanych, zdolnych i wartościowych ludzi. Bez znaczenia czy to ma być kobieta czy mężczyzna. Odpowiecie mi na setkę pytań, będziemy się poznawać, sprawdzać. Zaufanie i zaangażowanie oraz wspólny cel to jest to o czym powinniśmy pamiętać. Będziemy zarządzać czymś wielkim i wielkimi ludźmi a to do czegoś zobowiązuje.

Jestem dostępny dla Was, piszcie i zagadujcie. Znajdę czas dla zdecydowanych i chętnych do nowej misji !

Nie czekaj aż zmiany przyjdą dla świata same z czasem – to Ty zdecyduj kiedy te zmiany wprowadzisz dla świata.

eruca@eruca.pl

Porty kosmiczne, siedziba Polskiej Agencji Kosmicznej oraz sukces SpaceX

Prace nad inkubatorem trwają, dlatego tak mało piszę. Ściany wykonane w 50%. Jest progress… Lecz dziś tak na szybko o czymś innym. Zdeklarowałem się na kosmonauta.net, że dziś o tym wspomnę więc zaczynamy.

UK ma poważne plany co do budowy portów kosmicznych. Co więcej, są gotowi rozdać firmom od 2 mln do 500 000 mln funtów w ramach „wsparcia” w celu ich budowy. Mają to być porty do startów małych rakiet suborbitalnych, niskiego zasięgu oraz dla startów samolotów także wynoszących ładunki czy rakiety na niską orbitę. Mają to być tak zwane loty horyzontalne, szybkie i mało skomplikowane. Firmy wnioski mogą już nadsyłać, jeśli ktoś był by zainteresowany to odsyłam do internetu w celu namierzenia kontaktu. Warto się w to wkręcić. Ogólnie dobry pomysł bo rozwinie to naszą branże w Europie. Wiele firm będzie mogło skorzystać z portów dla swoich startów, a nie dymać do USA żeby załadować cargo na rakietę. Poza tym, budowa to także biznes dla firm – projekty, wykonawstwo, łańcuch dostaw – wiele tu firm może na tym zarobić i się rozwinąć. Trzymam kciuki, potrzebujemy takich działań.

A teraz trochę mniej miłych informacji. Dopiero co się dowiedziałem o dziwnych posunięciach polskiego rządu na temat PAK. Nie rozumiem tych ludzi. Została podjęta decyzja, że siedziba zostaje u nas – w Gdańsku. Teraz planują wielką rewolucję i chcą po raz kolejny pokazać czym słynie Polska czyli aferami i biurokracją. Zwolnienia, zmiany, przeprowadzki itd. Decydują o tym osoby, które mają mało wspólnego z tą branża. Siedziba w Gdańsku ma zostać bo:
1. Powstaje na Pomorzu coraz więcej firm, startupów i grup studenckich, które mają ambicje rozwijać ten przemysł
2. Gdańsk należy do rozwijającej się wciąż Metropolii Trójmiejskiej i technologie kosmiczne są czymś czego będzie potrzebowała metropolia XXII wieku
3. Odległość nie gra roli, ministrowie mają samoloty i nowe BMW więc wycieczki w słusznych sprawach do Gdańska za pieniądze podatników (przebolejemy tę stratę, trudno…) nie są rzeczą niewykonalną . Ps: lotnisko w Gdańsku będzie znów powiększane o nowy terminal
4. Dostęp do morza. Wiąże się z tym wiele aspektów, które PAK świetnie może wykorzystać – bierzmy przykład z USA!
5. Jest absolutnie nie prawdą, że siedziba musi być w Warszawie bo tam jest najwięcej zainteresowanych ludzi, firm itd. Urzędy i Instytucje mogą i są w każdym dużym mieście, ministrowie, senatorowie, premierzy i inni hrabiowie – odsyłam do pkt. 3. Obniżcie podatek i akcyzę na paliwo to nie będzie taki ból podczas dojazdów do Gdańska do PAK.
6. Staroświeckie podejście do tematu. Wszystko co ważne dla kraju ma być w stolicy? Nieprawda. Kraj żeby się rozwijał prawidłowo i równomiernie musi mieć kilka lokalizacji strategicznych i operacyjnych, w Warszawie niedługo zabraknie budynków pod wynajem.
Resztę punktów dopiszcie sami. Można by tak długo wymieniać. Puenta taka, że pomysł z przeprowadzką PAK nie pomoże przemysłowi i rozwojowi.

Oglądałem dziś start rakiety Muska z satelitami STARLINK (linki poniżej). Naprawdę robi to wrażenie potęgi i postępu w tej dziedzinie. 60 satelitów spakowanych w jedną paczkę zostało wysłanych na orbitę i zostały wypuszczone na wys. ok 450km nad Ziemią. Elon ma plany na rozwój nowej sieci telekomunikacyjnej, bo wie gdzie kasa leży. Zresztą od zawsze wiedział. W liceum wiedział, że będzie produkował auta elektryczne – heloł…. wtedy Internet dopiero raczkował a gdzie tu elektryczne samochody, a jednak udało się. Swoją droga orbita trochę będzie już przepełniona, bo SpaceX nie będzie jedyną firmą, która ustawi swoje konstelacje satelitów na orbicie. W kolejce stoi m in Samsung. Polski startup też się na to szykuje także będzie tłoczno. Co za tym idzie dużo syfu i niebezpieczeństw po drodze. Będzie trzeba zapanować nad tym chaosem. Damy radę – z Warszawą lub bez niej! Czołem !

Żródło:
www.space24.pl
www.youtube.com/watch?v=riBaVeDTEWI

Budowa inkubatora cz. I

Nie będę wnikał w szczegóły ale chciałbym się pochwalić, że od ok. 3 tygodni samodzielnie pracuję nad budową naszego przyszłego inkubatora – pracowni dla naszej grupy.

Wcześniej nie robiłem takich rzeczy tj. typowe zadania remontowe jak izolacje ścian, wznoszenie ścian i ich obróbka, prace nad elektryką oraz wentylacją itd. Tym bardziej nigdy tego nie robiłem sam, zupełnie sam.

Ale na szczęście jest we mnie tyle motywacji do działania i tyle zdolności do samokształcenia, że prace nad pomieszczeniem ok 30 m2 są już na półmetku.

Łatwo nie jest. Uwierzcie mi, że przez pierwsze 2 tygodnie brakuje dosłownie trzeciej ręki, więc trzeba było jakoś improwizować i szukać kreatywnych rozwiązań. Już wiem co to znaczy brać się za remont mieszkania samodzielnie – tak jak to niektórzy się chwalą swoimi poczynaniami. Teraz wiem co to znaczy.

Trzeba było dobrze przemyśleć sprawę izolacji termicznej oraz wentylacji, ze względu na to że wcześniej pomieszczenie służyło jako suszarnia dobudowana do elewacji budynku. Teraz wygląda prawie jak biuro, a zaraz będzie wyglądać jeszcze lepiej.

Nad budową i adaptacją pomieszczenia, do tej pory pracowałem średnio przez 15 godzin tygodniowo i to już jest dla mnie limit, ze względu na inne obowiązki w ciągu tygodnia.

Do tej pory wykonałem:
– zakupienie i przetransportowanie materiałów budowlanych
– wykonanie pomiarów ścian (sprawdzenie pionów, poziomów, kątów, nachyleń, wad i usterek)
– wykonanie paroizolacji na podłodze i ścianach
– wykonanie izolacji na ścianach oraz montaż płyt ściennych

Wiadomo, że pomieszczenia ja sam nie przerobie na standard ISO 9 czy ISO 1 ale dążę do doskonałości i postaram się by pomieszczenie było jak najbardziej zdatne do pracy i na jak najwyższym możliwym poziomie technologicznym i jakościowym. W końcu mówimy tu o ważnej inicjatywie, która będzie potrzebna wszystkim więc tym bardziej sprawa jest WAŻNA!

Zapraszam do śledzenia wpisu z cz. II w następnym tygodniu, o ile zdołam do tego czasu ogarnąć wentylację i wykończenie ścian. Zdjęcia będą na koniec.

Niech moc będzie z Wami. I pamiętajcie, pierwsze pomysły są najważniejsze bo dzięki nim tworzą się kolejne które zaczynamy realizować.

Projekty i European Space Agency

Wcześniej już Wam pisałem, że informacja to klucz do sukcesu – lub szansa na zminimalizowanie strat… na wczesnym etapie. 09 maja byłem na spotkaniu w Warszawie z okazji spotkania informacyjnego zorganizowanego przy współpracy z naszymi ministerstwami, Polską Agencją Kosmiczną oraz ESA, która grała pierwsze skrzypce na tym spotkaniu.

Nie było to spotkanie zorganizowane z takim rozmachem, jak kilkanaście dni temu w Instytucie Lotnictwa, ale osoby które tam przyjechały podniosły tę rangę chyba do granic możliwości.

Nie chciałbym pesymistycznie podchodzić do charakterystyki spotkania, ale wg. mnie każdy chciał załatwić swoją sprawę a nie działać na rzecz ogółu. Wiadomo, że każda organizacja czy firma chce wypaść na tle gości z ESA jak najlepiej opowiadając o swoich poczynaniach i sukcesach a nie o porażkach czy wadach.

Głównym celem spotkania było miedzy innymi podzielenie się z zainteresowanymi podmiotami, o aktualnych potrzebach ESA – czyli potrzebach kosmicznych w Europie. Przedstawiciele ESA opowiedzieli o aktualnych 5 ważnych projektach, na którym im najbardziej zależy a gdzie polskie firmy miały by pole do popisu.

Zdziwiło mnie, że jednak kilka firm polskich ma udział w budowie np. satelity, co było dokładnie opisane na ilustracji, kto za co odpowiadał. Jak dla mnie – sukces dla polskich przedsiębiorców i szczere brawa dla Was!

Nie obeszło się bez zdobycia cennych kontaktów, oraz okazji do porozmawiania z ludźmi sukcesu – porozmawiać nie tylko o kosmosie a nawet o tym, dlaczego w polskich szkołach już nie uczy się języka rosyjskiego.

W skrócie o tematach poruszanych na spotkaniu:

  1. Core
  2. Space Weather
  3. Planetary Defence
  4. Space Debris
  5. Clean Space

Więcej możecie przeczytać na stronie ESA
https://www.esa.int/About_Us/Welcome_to_ESA/ESA_on_the_way_to_Space19_and_beyond

Konferencja rakietowa

Już gdzieś tu wspominałem, i pewnie wspomnę nie jeden raz : Nauka i wiedza kluczem do sukcesu! Szkoda, że dzieci w młodszym wieku nie mogą przeprowadzić selekcji informacji ważnych i mniej ważnych. Może wtedy byśmy mieli więcej zdolnych rąk do pracy.

To taki mały wstęp. W kwietniu wpadłem w nurt wiedzy i informacji, które mogły by zbliżyć Eruce (czyt. Erukę) do planowanego sukcesu oraz dalszego rozwoju. No ale… zapytacie jak? I co te dzieci mają wspólnego i tytułowa konferencja… Po kolei.

Stwierdziłem, że wiedzę i potrzebne informację można pozyskiwać na różne sposoby (nie koniecznie 3,5 letnie studia inżynierskie itd). Niestety wiedzy na tematy kosmiczne potrzeba dość sporo, więc wybrałem się na Pierwszą Konferencję Rakietową – event zorganizowany przez Instytut Lotnictwa i Polską Agencję Kosmiczną. Od 9 rano do prawie 17 godziny popołudniu rozmawialiśmy o przyszłości Polski w branży kosmicznej, zwłaszcza z naciskiem na opracowywanie i produkcję napędów rakietowych.

Nie zdajecie sobie sprawy co w naszym pięknym kraju się wyrabia za zamkniętymi drzwiami. Okazuje się, że w Polsce mamy bardzo dużo specjalistów, osób które już budują rakiety, amatorskie silniki rakietowe i wiele innych konstrukcji. Jednak wciąż brakuje tego połączenia, tej współpracy i działania zespołowego. Wiele firm wyspecjalizowało się w konkretnych dziedzinach a gdyby je tak wszystkie zebrać to mamy drugie NASA i misje załogowe na inne planety.

W konferencji wzięło udział wielu ważnych osób w tym wojskowych, osób z Instytutu Lotnictwa, Agencji Kosmicznej, kilku przedstawicieli firm prywatnych m.in Space Forest, oraz Stowarzyszenie Rakietowe.

Konferencja otworzyła mi oczy na nowe możliwości. Informacji sporo jak na kilka godzin słuchania i oglądania. Dzień zakończył się pozytywnie oraz z kolejną motywacją do działania.

Zobaczyłem także na własne oczy naszą piękną rakietę suborbitalną ILR-33 BURSZTYN zbudowaną oczywiście przez Instytut Lotnictwa. Rakieta, która już została doceniona na pokazach w Moskwie. Co za rozmach… Tylko Putina trzymajcie z daleka od tego cacka! Być może będzie się za czymś rozglądać bo Ukraina opracowała właśnie nowy typ rakiety militarnej… If you know what I mean 🙂



Wizyta w Lunares Habitat

14 kwietnia 2019r miałem okazję odwiedzić, poznać i doświadczyć jedyną w Polsce bazę doświadczalną dla kosmonautów Lunares Mobile Research Station w Pile.

Piękny, słoneczny niedzielny poranek został rozpoczęty słowem wstępu Dyrektora placówki, Pana Leszka Orzechowskiego. Swoją drogą, stojąc tak wraz nową grupą badawczą oraz z licznie zgromadzonymi gośćmi (w tym także przedstawicielka Polskiej Agencji Kosmicznej) można było odnieść wrażenie, że żegnamy astronautów udających się na misję.

Oprócz samego faktu, że mogłem poznać i porozmawiać z osobami z Lunares, to samo to spotkanie było otwarciem nowego sezonu naukowo-badawczego w tej bazie. Brzmi dość tajemniczo, kto wie jakie „eksperymenty” tam naprawdę przeprowadzają.

Sama okolica, budynek oraz to co w nim się znajduje, robi robotę!

Tak naprawdę był to dzień, gdy poważnie zacząłem myśleć o Eruca. W zasadzie jeszcze wtedy nie wiedziałem, że to będzie taka właśnie nazwa, dla „grupy nadziei dla świata”. Więcej o nazwie grupy będę pisał w następnych postach. Stay tuned!

A propos: Wybierzcie się do Piły i sami sprawdźcie co tam się wyprawia w tym hangarze.